Po długiej, ale bardzo wygodnej podróży autobusem w klasie premium, dojechaliśmy do miejscowości Salta, położonej w północno-zachodniej części Argentyny. Salta nie była naszym celem numer 1 w trakcie tej podróży, zatrzymaliśmy się tam trochę z konieczności, kierując się w stronę pustyni Atacama w Chile. Na pewno jednak nie żałujemy czasu tutaj spędzonego. Zatrzymaliśmy się tutaj na 3 dni.
Salta to bardzo spokojne i klimatyczne, kolonialne miasto, z rewelacyjną argentyńską kuchnią. Skupiliśmy się tutaj głównie na poznawaniu Argentyny właśnie od strony kulinarnej. Spróbowaliśmy najlepszego na świecie argentyńskiego steka, zajadaliśmy się humita (przekąska z kukurydzy, mleka, cebuli, sera koziego i przypraw) oraz empanadas, czyli tradycyjnymi argentyńskimi pierogami (z mięsem, kurczakiem lub wegetariańskie). Do tego regionalne wina z Cafayate, dostępne tylko w tym regionie, i świetne argentyńskie piwa, m.in. Patagonia. Zwiedziliśmy też miasto i wyjechaliśmy gondolą na wzgórze, z którego rozciągał się widok na panoramę miasta i wznoszące się w oddali Andy. Po raz pierwszy mieliśmy też okazję porozmawiać dłużej z lokalsem, bo ogólnie poziom angielskiego nie jest w tej części świata oszałamiający. Okazało się jednak, że nasz host świetnie mówił po angielsku i mogliśmy dowiedzieć się więcej na temat sytuacji w Argentynie i ich problemach. Takich interakcji zdecydowanie nam brakowało ze względu na barierę językową. Dla samej podróży i spraw organizacyjnych język angielski jest wystarczający, da się wszystko ogarnąć. Jeśli jednak chcesz nawiązać bliższy kontakt z lokalsami, hiszpański jest niezbędny.











 |
| Marta zajadająca się humita 🙂 |
 |
| i empanadas 🙂 |
 |
| Argentyński stek! 🙂 |
Czas tu spędzony minął nam bardzo sielankowo. Ogarnęliśmy sprawy organizacyjne i naładowaliśmy akumulatory, bo przed nami bardzo intensywny czas. Ruszamy na pustynię Atacama, najbardziej suchą pustynię na świecie, gdzie w niektórych miejscach nigdy nie spadł deszcz, odkąd prowadzone są pomiary. Będzie się działo! 🙂
Komentarze
Prześlij komentarz