Posty

Wyświetlam posty z etykietą Sydney

Australia Trip 2014-2016

Obraz
Niemal trzyletnia przygoda z Australią powoli dobiega końca. Już za kilka dni, 14 grudnia 2016 powiem ostatecznie – G'bye Straya! Czas wracać do prawdziwego domu, do rodziny, do Polski. Pytanie tylko, na jak długo? 🙂 Tak naprawdę, nikt nie daje mi wielkich szans, że długo wytrzymam w Polsce. I jak tu się dziwić, gdy porównamy do siebie:

Wesołych Świąt z Australii

Obraz
Po ponad półrocznej przerwie pora zaktualizować bloga, żebyście nie pomyśleli, że zjadły nas rekiny, pająki, drop bears czy jeszcze coś innego. 🙂 Co więc u nas słychać? Przez tak długi czas sporo się zmieniło, jeśli chodzi o naszą aklimatyzację w Sydney, nie próżnowaliśmy też pod względem turystycznym, choć najlepsze wciąż przed nami. Co to więc za zmiany? Przede wszystkim zmieniliśmy miejsce zamieszkania. Co prawda, już prawie pół roku temu, ale nie było wcześniej sposobności o tym napisać. 🙂 Początkowo naszym celem było zamieszkanie blisko plaży, jednak rzeczywistość szybko wybiła nam tę myśl z głowy. Mieszkania przy plaży są znacznie droższe i w większości przypadków, w bardzo niskim standardzie. Przesuwaliśmy więc zakres poszukiwania coraz dalej od plaży, aż w końcu, po kilku tygodniach i sporej dawce szczęścia, udało nam się wynająć mieszkanie w Rockdale, od Polaka. Fakt, iż jest to mieszkanie od Polaka, nie był bez znaczenia, gdyż inaczej raczej nie udałoby nam się go d...

Sydney cz.2, NSW, Australia

Obraz
Za nami już ponad 1,5 miesiąca w Australii, wypadałoby więc dać jakiś znak życia. 🙂 Co więc u nas słychać? Pracujemy, studiujemy angielski, w wolnych chwilach zwiedzamy Sydney i tak mija dzień za dniem. Czas leci nam bardzo szybko, ze względu na to, że jesteśmy mega zajęci. Praca i szkoła zajmują nam całe dnie, więc od poniedziałku do czwartku nie mamy czasu na nic. Jedynie w weekendy, jeśli mamy wolne w pracy, możemy trochę pozwiedzać i odpocząć. Na początku nie było to łatwe, szczególnie że ciężko było się przyzwyczaić do nowej pracy. Teraz jest już dużo lepiej, choć wciąż wiele musimy się nauczyć. Co udało nam się zwiedzić w ciągu tych kilku tygodni? Jakiś czas temu zdecydowałem się na zakup roweru i łącząc przyjemne z pożytecznym, udało mi się odwiedzić kilka bardzo ciekawych miejsc.

Sydney, Australia

Obraz
Minął już tydzień od naszego przylotu do Australii, pora więc napisać, co ciekawego u nas słychać. Pierwsze dni w Sydney były bardzo intensywne, w dalszym ciągu dużo się dzieje, ale powoli sytuacja się stabilizuje i czujemy się coraz lepiej. Zacznijmy od początku… 23 marca, liniami China Southern dolecieliśmy do Sydney, największego miasta Australii. Lot był długi i męczący (cała podróż zajęła nam ok. 40 godzin), ale odbył się bez żadnych problemów, więc zgodnie z planem, o godz. 20:30 wylądowaliśmy na lotnisku w Sydney. Jeszcze tylko szybkie zakupy alkoholu w strefie bezcłowej, krótka odprawa w immigration i wychodzimy z lotniska, gdzie czeka już na nas nasz kumpel – Panki. Zmęczeni podróżą, ale mega podekscytowani tym, co nas tu czeka, pakujemy się do samochodu i jedziemy do domu. W domu wita nas Laëtitia, żona Pankiego, bardzo sympatyczna dziewczyna z Francji. Jemy razem kolację i rozmawiamy przy piwku. Cały lot z Kantonu do Sydney przespaliśmy, więc mimo zmęczenia nie chcia...

Australia Trip 2014 czas zacząć!

Obraz
Wielkimi krokami zbliża się 22 marca 2014, dzień, w którym rozpocznie się nasza kolejna przygoda życia – Australia Trip 2014. Do wylotu do krainy kangurów pozostał już tylko tydzień. Udało nam się przejść pomyślnie przez procedurę wizową, bilety zabukowaliśmy już wcześniej, więc jesteśmy gotowi do drogi. Cały proces uzyskania wizy studenckiej zajął nam ponad 1,5 miesiąca i był dość skomplikowany. Poznaliśmy jednak świetnego człowieka – Michała Kozoka, który ogromnie nam pomógł ze szkołą i cały czas czuwał nad naszymi aplikacjami wizowymi, za co wielkie dzięki. Przy okazji warto wspomnieć, że Michał jest niesamowitym podróżnikiem. Odbył w zeszłym roku nierealną, jak dla mnie, podróż przez całą Amerykę Południową bez użycia silnika! Biegł, szedł, pchał taczkę, jechał na rolkach, płynął kajakiem i wiele innych.. 😃 Więcej info znajdziecie na jego stronie www.kozok.eu . Za ten wyczyn został odznaczony główną nagrodą w kategorii „Wyczyn roku" na odbywającej się kilka dni temu g...