Fiji cz.2
Po opuszczeniu wyspy Nacula udaliśmy się na ostatnią w naszym programie i zgodnie z oczekiwaniami, najlepszą wyspę – Drawaqa Island, do bardzo fajnego resortu – Barefoot Manta. Spędziliśmy tam 3 noce. Poza faktem, że był on szeroko rekomendowany za położenie, wystrój i panujący klimat, był jeden, podstawowy argument, dla którego zdecydowaliśmy się wybrać ten właśnie resort. Otóż, tylko z niego i sąsiedniego kurortu organizowane są rejsy na pływanie z wielkimi płaszczkami – Manta Rays. Czekaliśmy z niecierpliwością na moment, kiedy wskoczymy do wody do tych wielkich płaszczek. Okazało się to jednak nie takie proste. Płaszczki pojawiają się w okolicy tylko gdy zachowane są odpowiednie warunki pogodowe. Przed naszym przyjazdem nie było ich w okolicy przez ok. 2 tygodnie z powodu zbyt silnego wiatru, a co za tym idzie, dużych fal. Na szczęście, kilka dni przed naszym przyjazdem pogoda się poprawiła i manty znów zawitały w okolicy. Pływanie z płaszczkami zostawiliśmy sobie na jutro, n...